Szukasz psychologa? Baza porad i duża pomoc psychologów psychologicznych. Poradnia, która Ciebie nie zawiedzie.

Cechy przedmiotów poznawanych

Jeśli argumentacja powyższa jest słuszna – istnienia nie można uważać za cechę względną, przyznawaną przedmiotom „ze względu” na sądzenie o nich. Niewątpliwie przedmioty poznawane nabierają pewnej cechy względnej wchodząc w stosunek bycia poznawanymi z poznającym umysłem. Ową cechę względną proponuje Twardowski nazywać „osądzanością” przedmiotu, w przeciwieństwie do istnienia przedmiotu, które nie będąc w podobny sposób zależne od umysłu, jest obiektywne. Tak więc obiektywnym odpowiednikiem osądzaności przedmiotu jest jego istnienie – samo od sądzenia niezależne. Jeśli sąd twierdzący jest prawdziwy – przedmiot jego istnieje, gdy fałszywy – nie istnieje. W ten sposób dochodzimy do definicji sądu prawdziwego na gruncie idiogenicznej teorii sądu: prawdziwy jest sąd twierdzący, jeśli przedmiot jego istnieje, zaś sąd przeczący, gdy przedmiot jego nie istnieje. Fałszywy jest sąd twierdzący, jeżeli przedmiot jego nie istnieje, sąd przeczący – jeżeli przedmiot jego istnieje. Słowami Twardowskiego: „Prawdziwy jest sąd twierdzący, gdy uznaje istnienie przedmiotu istniejącego, przeczący – gdy zaprzecza istnieniu przedmiotu nieistniejącego, lecz jedynie pomyślanego: mylny sąd twierdzący, gdy uznaje istnienie przedmiotu nieistniejącego, albo gdy zaprzecza istnieniu przedmiotu istniejącego” 3. Definicja Twardowskiego dzieli wszystkie przedmioty na istniejące i pomyślane, lecz nie istniejące. Prawdziwość sądu zależy od tego, czy jego przedmiot trafnie został przyporządkowany jakości sądu (twierdzeniu lub negacji) ze względu na istnienie lub nieistnienie. Być przedmiotem prawdziwego sądu twierdzącego i istnieć – to według teorii prawdy zbudowanej na gruncie idiogenicznej teorii sądu – to samo. Nie znaczy to jednak, by wszystkie przedmioty istniejące miały swój odpowiednik w prawdziwych sądach twierdzących: ich istnienie bowiem, jak wyżej stwierdziliśmy, nie jest uzależnione od sądzenia. Definicja prawdziwości sądu w ramach teorii idiogenicznej nie zakłada istnienia przedmiotu – przedmiotem sądzenia mogą być również przedmioty nie istniejące. Osądzalność przedmiotu nie zależy od jego istnienia, istnienie przedmiotu nie musi wyprzedzać sądu o nim. Dlatego tez koncepcja idiogeniczna nie musi zakładać pojęcia istnienia, by wyjaśnić pojęcie sądu. Dostarcza natomiast wyjaśnienia, skąd pojęcie istnienia pochodzi. Wyjaśniając, iż sądzenie polega na stwierdzaniu istnienia lub odmawianiu go przedmiotowi – nie musi zakładać faktycznego istnienia czy nieistnienia przedmiotów. Jest ono obojętne dla sądzenia, skoro sądzenie polega właśnie na stwierdzaniu lub zaprzeczaniu istnienia przedmiotów.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.