Szukasz psychologa? Baza porad i duża pomoc psychologów psychologicznych. Poradnia, która Ciebie nie zawiedzie.

Goldstein i badania pojedynczych przypadków

Przykładem intensywnego badania jednej osoby może być przypadek mężczyzny w średnim wieku z uszkodzeniem mózgu, obserwowany przez Goldsteina i jego współpracowników (Hanfmann, Rickers-Ovsiankina i Goldstein, 1944) przez wiele lat. Mężczyzna ten przebywał w zakładzie, obserwowano więc i rejestrowano jego codzienne zachowanie w tym środowisku, a także jego funkcjonowanie w standaryzowanych sytuacjach testowych i sytuacjach wywiadu. Potrafił on zupełnie dobrze poruszać się po szpitalu, lecz ta zdolność opierała się na rozpoznaniu konkretnych przedmiotów, a nie jakichś ogólnych układów odniesienia. Na przykład rozpoznawał pokój do badań, ponieważ w przeciwieństwie do innych pomieszczeń były tam trzy okna. Jednakże musiał on otwierać wiele drzwi, zanim znalazł właściwe, ponieważ nie miał wcale orientacji przestrzennej, która pozwoliłaby mu ustalić, gdzie znajduje się pokój z trzema oknami. Nauczył się chodzić w ślad za innymi pacjentami do warsztatu, gdzie pracował, oraz do jadalni, nie mógł jednak tam trafić, jeśli odłączył się od nich. Potrafił rozpoznać swoją sypialnię, ponieważ przywiązał kawałek sznurka do poręczy łóżka. Ktoś patrząc na niego mógłby pomyśleć, że zupełnie dobrze orientuje się on w przestrzeni i czasie, lecz bliższe poznanie jego zachowania wykazałoby, iż jest inaczej.

Pacjent ten był zwykle towarzyski i przyjazny wobec ludzi, kiedy przebywał z nimi, lecz nie ukształtował z nikim żadnego trwałego związku uczuciowego. Wynikało to stąd, że następnego dnia nie potrafił przypomnieć sobie ani rozpoznać danej osoby. Jedynie dzięki starannej analizie całego zachowania wykazano, że jego niezdolność do uformowania trwałych związków z innymi i znalezienia sobie stałego miejsca w grupie była spowodowana nierozpoznawaniem charakterystycznych cech, pomocnych przy zapamiętywaniu ludzi, nie zaś niechęcią do nawiązywania stosunków towarzyskich ani też pragnieniem, by uniknąć zaangażowania się w intymny związek z inną osobą.

Miał on wielkie kłopoty przy słuchaniu opowiadań nie dlatego, że był roztargniony lub miał trudności ze zrozumieniem, lecz z powodu niemożności odróżnienia rzeczywistości od fikcji. Jeśli opowiadanie zaczynało się od słów: „Pewnego razu był chłopczyk”, to zaczynał się rozglądać, szukać tego chłopczyka, a kiedy nie mógł go znaleźć, zaczynał przejawiać dość silne wzburzenie. Wszystko, co przeżywał, uważał za istniejące tu i teraz. Nie tylko nie umiał odróżnić faktów od fikcji, lecz nie potrafił zrozumieć, co oznacza przeszłość i przyszłość.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.