Szukasz psychologa? Baza porad i duża pomoc psychologów psychologicznych. Poradnia, która Ciebie nie zawiedzie.

Motywacja a nauka o zachowaniu

Od dawna twierdzi się, że nauczanie nie jest nauką, lecz sztuką. Zgodnie z takim poglądem, wszelkie metody, techniki czy strategie nauczania byłyby więc czymś spontanicznym i intuicyjnym, a nie efektem logicznie wyciąganych wniosków z nauki o zachowaniu, dotyczących uczenia się i nauczania. William James (1899), oddając idee psychologii swych czasów, w książce Rozmowy z nauczycielami wskazywał, że nauczanie w rzeczy samej jest sztuką, i że nauka psychologii żadną miarą nie może być przydatna w doborze określonych strategii nauczania.

James miał być może rację, jeśli wziąć pod uwagę stan nauki w tamtych czasach. Byłoby jednak rzeczą niewłaściwą, gdybyśmy uważali, że to, co w swoim czasie było sztuką, sztuką musi nadal pozostawać. Dla przykładu, praktyka medyczna była niegdyś czymś niewiele więcej niż sztuką wykonywaną przez lokalnego balwierza spontanicznie, intuicyjnie i częstokroć w sposób ignorancki. Na szczęście medycyna wykroczyła już poza poziom sztuki. Stopniowo staje się ona nauką o dobrze zorganizowanych, logicznych i eksperymentalnie udokumentowanych podstawach, z których wywodzą się określone strategie postępowania na użytek praktyki. Strategie związane z nauczaniem i uczeniem się ewoluują nieco wolniej. To powolne tempo jest najprawdopodobniej wynikiem względnego braku zrozumienia struktury przedmiotu oraz braku naukowej analizy zachowań w relacji nauczanie-uczenie się. Jak to wykazał w sposób oczywisty Jerome Brunner (1960, 1966), wydajne i skuteczne strategie nauczania zależą od struktury przedmiotu oraz od procesu uczenia się. Ostatnio jednak, jak przekonaliśmy się o tym w poprzednich rozdziałach, poczyniono istotne postępy, zwłaszcza jeśli idzie o technologię kształcenia, udostępnioną .nam przez naukę o zachowaniu.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.